Tylko Przyjaciele Zwierząt - Opoczno


Witamy na blogu Tylko Przyjaciele Zwierząt - Opoczno. Przedstawiamy tutaj zwierzęta szukające domów będące pod naszą opieką w hotelach, gminnym schronisku oraz te przebywające na ulicy.




sobota, 8 listopada 2014

UWAGA! Znaleziono owczarka niemieckiego!

Ten piękny i młody pies przybłąkał się na jedną z opoczyńskich posesji. Ma czarną obrożę, bez adresatki. Nie ma żadnych znaków szczególnych.
Wszystkie osoby, które wiedzą do kogo należy wilczurek prosimy o kontakt: 697 270 575.







wtorek, 4 listopada 2014

Misie i Kajtek czekają na domy stałe

Pierwszy wieczór i kolejny dzień w DT. Chłopaki po niełatwej kąpieli, powoli się relaksują przed kwarantanną. Misiek będzie od razu gotowy do adopcji, a Kajtek musi się jeszcze chwilę przyzwyczaić do nowego, lepszego życia.
A oto relacja fundacji 4 Łapy Ogólnopolska Fundacja na rzecz Ochrony Zwierząt:
"Pierwsza noc za nami, wieczorny spacer również, Kajtek vel SHQ , ładnie chodzi na smyczy fakt boi się wszystkiego, stukotu obcasów, przejeżdżających samochodów, idących ludzi, dosłownie wszystkiego wraz ze swoim cieniem  Psiak póki co nie nadaję się do adopcji , musi zaufać, a to długa droga.Ale za to Misiu vel Max jest szczery , radosny , przytulas, który uwielbia być głaskany, kocha ludzi jest bardzo ufny, ładnie spaceruje na smyczy, psy go inne nie interesują, co do kotów to jeszcze nie miał okazji przy nas się z nim spotkać, więc nie mamy wiedzy ,z dziećmi się dogaduje, mój syn wczoraj się cały czas z nim wygłupiał, zresztą upatrzył sobie jego pokój jako jego miejsce do spania. Szukamy domu dla Misia vel; Max , Kajtek vel SHQ musi zostać póki nie wyjdzie z traumy u nas pod opieką. W najbliższym czasie psiaki przejdą kastrację."





niedziela, 2 listopada 2014

Kajtek i Misiek pojechali do domu!

Od kilku tygodni ogłaszaliśmy Kajtka i Miśka, dwójke psich przyjaciół mieszkających od jakiegoś czasu na ulicach Opoczna. Misiek gościł na ulicy już ok. 2 lat, Kajtek to znacznie świeższa historia, bawi u nas dopiero kilka miesięcy. Oba psy od jakiegoś czasu można było spotkać w jednym miejscu dlatego postanowiliśmy je ogłosić.
Zainteresowanie było kiepskie. Zrobiliśmy dla przyjaciół wspólne wydarzenie na którym na początku też mało się działo.
Przełomem stało się wysłanie Kajtka- dostojnego przedstawiciela rasy karelski pies na niedźwiedzie do fundacji Akity w potrzebie- daj dom akcie. Dzięki fundacji Kajtek został zauważony przez szerokie grono interneutów, przy okazji promował również Miśka!
Album Kajtka udostępniło ponad 150 osób- dziękujemy!
W środę dostaliśmy pierwszy telefon w sprawie Kajtka, pies miał zamieszkać w azylu dla akit dopóki nie znajdzie domu. Jednak wczorajszy dzień zmienił wszystko. Dostaliśmy wiadomość od Pani, która zaoferowała się jako dom tymczasowy dla Kajtka, przy okazji zapytała co dalej z Miśkiem. I stało!!!Misiek jedzie z Kajtkiem :)
Dzisiaj rano, razem z Paniami dokarmiającymi oba psy i dzięki którym udało się Kajtka oswoić, musiałyśmy psy złapać. Z obrożą łatwiej poszło z Kajtkiem, Misiek troche się opierał. ale udało się, psy złapane, podekscytowane, że nagle stoi wokół nich grono bab. Zapakowałyśmy chłopaków do samochodu i w drogę, kierunek- Mysłowice.
Psy bardzo grzecznie jechały razem w samochodzie, wtulone w siebie. Na miejscu Misiek urzekł swoich tymczasowych opiekunów otwartością i radosnym usposobieniem, Kajtek natomiast postanowił wywinąć numer i uciekł...ale na szczęście dało się go złapać. Miał problem z wejściem do klatki schodowej. Teraz chłopaszków czeka kwarantanna, będą zaszczepieni, odpchleni itd. potem wracają do swoich tymczasowych opiekunów i szukamy dalej domów stałych.


Chcieliśmy ogromnie podziękować wszystkim, którzy udostępniali Kajtka i którzy dołączyli do wydarzenia. Największe podziękowania kierujemy do fundacji Akity w potrzebie, która pokazała Kajtka światu mimo, że nie jest akitą. Dziękujemy również Paniom, które dokarmiały i dbały o psy-Pani Sławce i Pani Ewie. Dziękujemy również Pani Prezes TPZ Opoczno w likwidacji, która ufundowała psiakom piękne obrożę dzięki którym psy można było złapać.
Psy teraz będą pod opieką fundacji 4 Łapy " Ogólnopolska Fundacja na rzecz Ochrony Zwierząt . Dziękujemy Pani Ani z fundacji za wypatrzenie i zabranie tych koleżków z Opoczna. Razem będziemy szukać dla nich idealnych domów stałych.


chłopaki gotowe do drogi :)



podczas jazdy Misiek się rozpychał


przytulasy



z nową koleżanką






czwartek, 30 października 2014

Maniek ma dom!

Malutki Maniek, którego ogłaszaliśmy od feralnego wypadku mieszka od niedzieli w nowym domu. Nie napisaliśmy od razu o tym bo nie chcieliśmy się za szybko cieszyć, Maniek był już wcześniej wyadoptowany i nic z tego nie wyszło.
Pies zamieszkał w Opocznie, w bloku więc nie będzie mógł tak łatwo uciec jak z domu z podwórkiem, ale w razie czego pewnie wróci na swoje stare osiedle, do przyjaciela Murzynka.
Na razie przyzwyczaja się do nowych opiekunów, którzy poświęcają mu teraz całą swoją uwagę. Manio trochę psoci, nawet szczeka, jednak opiekunowie stwierdzili, że jest mądrym psem.
Mamy nadzieję, że tym razem wszystko będzie w porządku. Trzymamy kciuki!





wtorek, 28 października 2014

W tym miesiącu odeszły za Tęczowy most...

Od jakiegoś czasu nie możemy odwiedzać naszych byłych podopiecznych ze schroniska, jest to przykre dla nas ponieważ przez cały czas trwania wolontariatu przywiązaliśmy się do niektórych psów.
Śledząc bloga organizacji współpracującej ze schroniskiem dowiedzieliśmy się, że w tym miesiącu świat opuściły aż 3 psiaki (w różnych odstępach czasu, ale wszystkie w październiku).
Jest to bardzo smutna wiadomość, bo o ile nowych psów nie znamy to Tinę, Wojmiła i Homera będziemy zawsze pamiętać....

Tina była suczką, którą na pewno miała właścicieli, mieszkała w Opocznie. Na początku miała duże problemy z koleżankami z boksu, które dotkliwie ją pogryzły, z jej brzucha zwisał wtedy kawał skóry. Na szczęście suczka trafiła potem do bardziej przyjacielskich suczek.



Wojmił trafił do schroniska z 3 rodzeństwa, wszystkie oprócz niego znalazły domy. Pamiętamy jak w schronisku była epidemia i psy chorowały. Zachorował wtedy również Wojmił, ale był na tyle silny i pokonał chorobę. Szkoda, że tak młody pies nie zaznał innego życia.


Homer był kochanym staruszkiem, uwielbiał spacery. Był kilka razy pogryziony, jego oczy nie były w najlepszym stanie, musiał żyć z młodymi, silnymi psami, ale dawał sobie radę, szkoda, że przez swój wiek był skreślany przez większość osób i nie zaznał domowego ciepła.  


poniedziałek, 27 października 2014

One czekają na domy

Opisy psów w zakładce Psy na ulicy . 
Osobom, które chciałaby podarować któremuś z psów dom tymczasowy obiecujemy pomoc w ogłaszaniu. 

Kajtek









Misiek











Murzynek